Józef Brandt | <i>TRĘBACZ, OK. 1905</i> | olej, płótno | 45.5 x 60.5 cm więcej zdjęć

Dodatkowe zdjęcia:

repr. z katalogu Wystawy zbiorowej dzieł Józefa Brandta, TZSP Warszawa 1926

repr. z katalogu Wystawy zbiorowej dzieł Józefa Brandta, TZSP Warszawa 1926

fotografia w zbiorach Działu ikonografii MNW

fotografia w zbiorach Działu ikonografii MNW

  • Tytuł:   TRĘBACZ, OK. 1905
  • Artysta:  Józef Brandt
  • Wymiary :  45.5 x 60.5 cm
  • Technika:  olej, płótno
  • Wywoławcza: 220 000 PLN 
  • zobacz wyniki aukcji tego obiektu
  • Informacje dodatkowe:  


    sygn. Józef Brandt | z Warszawy | - Monachium
    Pochodzenie: Marie B. Frost, Westport i Southport, Connecticut, USA. Obraz został zakupiony na początku XX w. w Paryżu przez jej dziadka, Williama Brewstera (1866-1949), właściciela Brewster Carriage Company.
     
    W prezentowanym obrazie Józefa Brandta Trębacz uwagę zwraca interesujący motyw oraz bogata kompozycja drugiego planu. Malarz przedstawił szarżę oddziału Kozaków na zajęte przez nieprzyjaciela miasteczko. Dynamicznie ukazana scena rozgrywa się w mgliście zachodzącym słońcu, nad mokradłami otaczającymi drewniane zabudowania. Widoczny na pierwszym planie konny trębacz wygrywa sygnał do ataku. Uwagę przyciąga barwny, haftowany strój jeźdźca oraz bogato aplikowany płomyk pod trąbką fanfarową, a także wypalony na udzie konia znak właściciela. Tak indywidualnie potraktowane studium postaci trębacza nie zdarzało się w twórczości Brandta zbyt często. Poza omawianą pracą znane są jeszcze dwa - dziś zaginione - obrazy przedstawiające sygnalistę z trąbką. Pierwszy z nich to obraz Do obozu ukazujący trębacza chorągwi husarskiej (fotografia w zbiorach Działu ikonografii MNW), drugi to jeździec kozacki z przewieszoną przez plecy trąbką (repr. w katalogu Wystawy zbiorowej dzieł Józefa Brandta, TZSP Warszawa 1926). Wobec różnic w kompozycji, akcesoriach oraz sposobie ujęcia jeźdźców, jedyną cechą wspólną tych obrazów jest pomysł przedstawienia trębacza na tle ciągnącego wojska. Jednocześnie ich walory stylowe wskazują na zbliżony okres powstania, po roku 1900. W tym czasie Brandt często używał płótna o podobnych wymiarach (45 x 60 cm) i na takim formacie namalowany jest zarówno nasz obraz, jak i też bliskie mu stylistycznie wizerunki samotnych jeźdźców, np. Gajowy (MN w Krakowie) czy U brodu (aukcja Agra-Art 9 XII 2007).
    Obraz nie był dotąd publikowany. Prawdopodobnie niedługo po namalowaniu - poprzez Paryż - trafił do Stanów Zjednoczonych, gdzie przez lata znajdował się w rękach jednej rodziny. Obraz zachował się w znakomitym stanie; posiada oryginalny naciąg płótna, nie był nigdy „przebijany“, a jego warstwa malarska nie uległa żadnym zniszczeniom.
    nota opracowana przez dr. Mariusza Klareckiego 
Józef Brandt (1841 - 1915)

Józef Brandt (Szczebrzeszyn 1841 - Radom 1915) był jednym z najwybitniejszym polskich malarzy batalistów. Naukę malarstwa rozpoczął w Warszawie pod okiem Juliusza Kossaka.

W latach 1858-1860 był w Paryżu, gdzie podjął studia inżynierskie. Niebawem zarzucił je jednak na rzecz malarstwa i kształcił się w pracowni Leona Cognieta. Po powrocie do kraju, w 1861 debiutował na wystawie w warszawskim TZSP. Od 1863 kontynuował studia w monachijskiej ASP u Franza Adama.

W 1870 otworzył w Monachium własną pracownie i niebawem stał się przywódcą, „generałem” tamtejszej polskiej kolonii artystycznej i nauczycielem wielu malarzy. Po 1877 miesiące letnie spędzał w Orońsku, zapraszając na plenery grono swych uczniów.

Został honorowym profesorem Akademii w Monachium (1878), członkiem Akademii w Berlinie (1877) i Pradze (1900).

Odznaczony wysokimi orderami, wyróżniany medalami i nagrodami na międzynarodowych wystawach, cieszył się prawdziwie europejską sławą. Mieszkając i tworząc poza krajem zawsze wyraźnie podkreślał swoją polskość; dając jej wyraz choćby poprzez podpisywanie obrazów Józef Brandt z Warszawy.

Malował bitwy, potyczki, podjazdy – epizody z historii polskich wojen kresowych i wojen szwedzkich XVII wieku, a także sceny rodzajowe – jeźdźców, polowania, jarmarki. Jego barwne, pełne ruchu i perfekcyjne warsztatowo obrazy podziwiano powszechnie, jako najlepszy przykład wysoko wówczas cenionej „szkoły polskiej”.

Ale podczas gdy niemiecki czy francuski widz dostrzegał w nich przede wszystkim egzotykę i barwy Orientu, dla Polaków były to płótna „prawdziwe, naturalne, swojskie jak fragmenty z pamiętników Paska albo Rzewuskiego, przetransponowane na barwy i linie”.

NOTOWANIA AUKCYJNE
Data aukcjiNr kat WywoławczaUzyskanazmień:
15 06 201427 220 000 PLN 290 000 PLN EURO   USD   PLN