Juliusz Kossak | <i>KMICIC Z OLEŃKĄ NA KULIGU, OK. 1885-1887</i> | akwarela, papier | 37 x 54.5 cm więcej zdjęć

Dodatkowe zdjęcia:

obraz w ramie

obraz w ramie

nalepka na odwrociu

nalepka na odwrociu

  • Tytuł:   KMICIC Z OLEŃKĄ NA KULIGU, OK. 1885-1887
  • Artysta:  Juliusz Kossak
  • Wymiary :  37 x 54.5 cm
  • Technika:  akwarela, papier
  • Wywoławcza: 30 000 PLN 
  • zobacz wyniki aukcji tego obiektu
  • Informacje dodatkowe:  

     
    po prawej u dołu napis ręką Wojciecha Kossaka:
    akwarelę tę uważam za oryginał | Ojca mojego WKossak
    Na odwrocie (na oprawie) nalepka ze stemplem i odręcznie wpisanym tekstem: PREZYDIUM RADY NARODOWEJ | [...] KRAKOWIE | WYDZIAŁ KULTURY | MIEJSKI KONSERWATOR ZABYTKÓW | KC. K. WZ/50/64/57 | „Kmicic z Oleńką“ - akwa- | rela. Wym. 0,37 x 0,55. Podpis | Wojciech Kossak stwierdzają- | cy, że jest to praca ojca. | /.../ [podpis nieczytelny]
    Przybliżone wymiary obrazu w ramie: 89x108 cm
     
    Prezentowana akwarela należy do cyklu kompozycji ilustrujących Trylogię Henryka Sienkiewicza. Juliusz Kossak pracował nad nimi od roku 1884. Najwięcej, bo aż kilkanaście akwarel, było ilustracjami do Ogniem i mieczem, do pozostałych tomów artysta namalował tylko kilka obrazów: do Potopu - Kmicicową kompanię i Kmicica z Oleńką na kuligu (kilkakrotnie w latach 1885-1887); a do Pana Wołodyjowskiego jedynie Basię i Azję.
     
    Porównaj:
    - K. Olszański, Juliusz Kossak, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk-Łódź 1988, s. 78, repr. 562, 563.
     
    Sanie gnały jak wicher. Dzień był jasny, mroźny. Śnieg migotał, jakby kto nań iskry sypał; z białych dachów chat podobnych do kup śnieżnych strzelały wysokimi kolumnami dymy różowe. Stada wron polatywały przed saniami wśród bezlistnych drzew przydrożnych z krakaniem donośnym.
    O dwie staje za Wodoktami wpadli na szeroką drogę, w ciemny bór, który stał głuchy, sędziwy i cichy, jakby spał pod obfitą okiścią.
    Drzewa, migotając w oczach, zdawały się uciekać gdzieś w tył za sanie, a oni lecieli coraz prędzej i prędzej, jak gdyby rumaki skrzydła miały. Od takiej jazdy głowa się zawraca i upojenie ogarnia, więc ogarnęło i pannę Aleksandrę. Przechyliwszy się w tył, zamknęła oczy, całkiem pędowi się oddając. Poczuła słodką niemoc i zdało jej się, że ten bojarzyn orszański porwał ją i pędzi wichrem, a ona, mdlejąca, nie ma siły się oprzeć ani krzyknąć... I lecą, lecą coraz szybciej... Oleńka czuje, że obejmują ją jakieś ręce... czuje wreszcie na wargach jakoby pieczęć rozpaloną i palącą... oczy się jej nie chcą odemknąć, jakoby w śnie. I lecą - lecą! Senną pannę zbudził dopiero głos pytający:
    - Miłujeszże mnie?
    Otworzyła oczy:
    - Jako duszę własną!
    - A ja na śmierć i żywot!
    Znowu soboli kołpak Kmicica pochylił się nad kunim Oleńki. Sama teraz nie wiedziała, co ją upaja więcej: pocałunki czy ta jazda zaczarowana?
    I lecieli dalej, a ciągle borem, borem! Drzewa uciekały w tył całymi pułkami. Śnieg szumiał, konie parskały, a oni byli szczęśliwi.
    - Chciałbym do końca świata tak jechać! - zawołał Kmicic.
    - Co my czynimy? To grzech! - szepnęła Oleńka.
    - Jaki tam grzech! Daj jeszcze grzeszyć.
    Henryk Sienkiewicz, Potop, t. I, rozdział III
Juliusz Kossak (1824 - 1899)

Juliusz Kossak (Wiśnicz 1824 - Kraków 1899) - malarz i ilustrator - był jednym z najpopularniejszych artystów polskich 2 połowy XIX wieku. Naukę rysunku i malarstwa rozpoczął we lwowskiej pracowni Jana Maszkowskiego; później wiele rysował z natury odwiedzając majątki szlacheckie na Ukrainie, Podolu i Wołyniu. W roku 1852 był w Wiedniu, na Węgrzech i w Petersburgu, a następnie zamieszkał na stałe w Warszawie. Lata 1856-1860 spędził w Paryżu, gdzie przyjaźnił się z Horacem Vernetem. Powróciwszy do Warszawy w latach 1862-1868 był kierownikiem artystycznym „Tygodnika Ilustrowanego”. W roku 1869 przeniósł się na stałe do Krakowa, skąd wyjeżdżał jeszcze do Monachium, by malować w atelier batalisty Franza Adama. Kossak był przede wszystkim znakomitym akwarelistą; rzadziej posługiwał się techniką olejną. Malował obrazy historyczne i batalistyczne, sceny rodzajowe ilustrujące życie i tradycje dworu szlacheckiego oraz obyczaje polskiego ludu. Ale prawdziwymi bohaterami jego obrazów były konie, których ruch, temperament, charakter i indywidualność potrafił po mistrzowsku przedstawić. Był także autorem wielu ilustracji do czasopism i książek, trafiającym bezbłędnie tak w klimat utworów literackich, jak i w tęsknoty i potrzeby odbiorców - czytelników "Pieśni o ziemi naszej" Wincentego Pola, "Trylogii" Henryka Sienkiewicza, "Pana Tadeusza" i poematów Adama Mickiewicza.
NOTOWANIA AUKCYJNE
Data aukcjiNr kat WywoławczaUzyskanazmień:
20 03 201615 30 000 PLN 42 000 PLN EURO   USD   PLN