Sprawy Administracyjne. Podcast #06

Zastanawiasz się jak wygląda od kuchni proces przyjmowania obrazów do domu aukcyjnego? Na jakiej podstawie dokonywane są wyceny zgłaszanych obrazów? Z jakimi formalnościami wiąże się zakup obrazu? Posłuchaj koniecznie najnowszego podcastu, w którym Anna Jóźwik, Dyrektor Domu Aukcyjnego Agra-Art wyjaśnia jak to wygląda w praktyce.

 

Najbliższa aukcja już 22 marca!

Aukcja Sztuki Dawnej

Aukcja Sztuki Współczesnej

Odcinki

Pod poniższymi linkami znajdą Państwo dodatkowe informacje dla każdego z podcastów:

Podcast #01: Czym jest aukcja?

Podcast #02: Pierwsze 1000 obrazów

Podcast #03: Patriotyzm w sztuce

Podcast #04: Sztuka i Pieniądze

Podcast #05: Światy Jacka Yerki

 

Transkrypcja Podcast #06: Sprawy administracyjne

Dzień dobry, Anna Jóźwik.  Witam Państwa serdecznie w kolejnym odcinku z cyklu „Rozmowy przy sztuce”. Dzisiaj odpowiem na kilka pytań Pana Szymona, który chciałby sprzedać obraz za pośrednictwem Domu Aukcyjnego. Zapraszam.

Pani Aniu, jak wygląda proces przyjmowania obrazów do Domu Aukcyjnego?

Sama decyzja o sprzedaży obrazu, który jest w naszym domu od lat (zdarza się przecież, że obrazy przekazywane są z pokolenia na pokolenie i towarzyszą nam od czasów dzieciństwa), nie jest rzeczą łatwą. Nie zawsze też mamy do czynienia z obrazem, który nam się nie podoba, nie wywołuje w nas żadnych emocji. Staramy się przede wszystkim, żeby ten proces był jak najmniej bolesny. I ten proces – rozstawania się z sentymentem dzieciństwa – przebiegał jak najprościej. To właśnie ten aspekt sentymentalny i związane z nim oczekiwania – jeżeli chodzi o cenę – są na tyle istotne, że potrzebujemy sporo czasu, żeby zaakceptować chłodną, analityczną, profesjonalną wycenę naszego dzieła sztuki.

Czy często się zdarza, że ludzie pod wpływem głębokiego sentymentu do obrazu, związanego z tym, że obraz ten jest w rodzinie czasami od kilku pokoleń, mają duże oczekiwania vs. wycena rynkowa.

Różnie się zdarza, natomiast my staramy się (zwłaszcza przy większej ilości obrazów w kolekcji) robić najpierw ogólne oszacowanie, ogólną wycenę, a później razem z właścicielem ustalić, które obrazy opłaca się w tym momencie sprzedać, a które mogą powisieć sobie jeszcze na ścianie. Nie musimy rozstawać się z wszystkimi obrazami naraz, bo przecież powody sprzedaży obrazów są różne. Taką wycenę wstępną kolekcji otrzymają od nas Państwo za darmo. Wystarczy najpierw przysłać zdjęcie dzieła, pomocna będzie też informacja dotycząca wielkości obrazu. Takie wstępne dane wystarczą nam, żeby określić w przybliżeniu cenę. Zdarza się, że wówczas właśnie natrafiamy na ten mur oczekiwań, związanych z sentymentalnym podejściem do obiektów.

W razie potrzeby pomożemy w zorganizowaniu transportu obrazu. Jeżeli obrazów jest więcej lub mają większe gabaryty, bardzo chętnie przyjedziemy do domu klienta i na miejscu zrobimy wstępne oszacowanie i wspólnie ustalimy kolejność sprzedaży. I po tym wstępnym etapie będzie Pan mógł zdecydować, czy chce obraz (bądź obrazy) przekazać pod naszą opiekę i za naszym pośrednictwem dokonać sprzedaży.

Podsumowując. Wysyłam do Państwa zdjęcie obrazu i jego wymiary. Ewentualnie jeśli jest taka możliwość przyjeżdżacie do mnie. Na podstawie zdjęcia albo wizyty u klienta w domu przedstawiacie szacunkową wycenę. Załóżmy, że zgadzam się na tę wycenę – co dzieje się dalej, jakie są następne kroki? Czy jest podpisywana jakaś umowa?

Dodam tylko, że klienci często po prostu przychodzą z obrazami do nas, do galerii. Czyli nie tylko jeździmy i otrzymujemy zdjęcia, ale na miejscu też mamy możliwość obejrzenia obrazu. Po obejrzeniu i zweryfikowaniu wstępnej wyceny, uzgadniamy warunki sprzedaży i przygotowujemy umowę komisową. Podpisujemy ją tutaj na miejscu w galerii, bądź u Państwa w domu, bądź też drogą elektroniczną. Wszystkie późniejsze ustalenia, dodatkowe zmiany i koszta potwierdzamy sobie tylko i wyłącznie drogą elektroniczną. Nie ma potrzeby przyjeżdżania za każdym razem, żeby pozwolić nam np. otworzyć obraz, czy też zgodzić się na konserwację. Umowa jest niezbędna, żebyśmy mogli wystawić obraz na aukcję, bądź do innej formy sprzedaży, bo tych form sprzedaży w Domu Aukcyjnym jest kilka różnych. W umowie zostaje też określona cena.

A czy istnieje jakaś minimalna cena, za którą Państwo zobowiązują się sprzedać dany obraz.

Ustalamy z właścicielem najniższą cenę, z jaką gotów jest się pogodzić sprzedając obraz. Jest to cena gwarantowana. Najgorszy scenariusz wydarzeń jest wtedy, kiedy mamy tylko jednego klienta zainteresowanego obrazem. Oczywiście, tak jak i Państwo, liczmy na to, że obraz będzie się licytował w górę. Ale musimy założyć także tę najgorszą wersję. I to jest chyba jeden z najtrudniejszych momentów całego procesu przyjmowania obrazu. Zaufać profesjonaliście, ale jednak komuś zupełnie obcemu. Zgodzić się na jego wycenę, oszacowanie dzieła, które jest z nami związane od lat – jest bardzo trudno.  W tym momencie nie jesteśmy jeszcze postrzegani jako sprzymierzeńcy, ponieważ chcemy, żeby ta cena była na tyle realna, żeby zainteresować mogła przynajmniej dwóch klientów, aby na sali została podjęta licytacja. Natomiast Państwo, jako właściciele, już w tym momencie oczekują ceny jak najwyższej. Staramy się wypracować tutaj jakiś wspólny kompromis. Ten moment procesu trwa zazwyczaj najdłużej.

Rozumiem, że profesjonalny Dom Aukcyjny powinien poinformować Klienta o tym, jaka jest realna wartość dzieła i za jaką kwotę obraz prawdopodobnie sprzeda się na aukcji.

Zawsze istnieje ryzyko, że obraz sprzeda się za cenę wywoławczą. To jest ten scenariusz, kiedy nie dopisze jakiś klient na aukcji i tylko jeden licytujący będzie zainteresowany obrazem. Zdarza się i tak. Natomiast bardzo miłe i częste są niespodzianki, kiedy obraz przewyższa nasze oczekiwania. Klient musi wiedzieć jaka jest realna cena rynkowa, musi też znać estymację, czyli przedział, w którym obraz powinien znaleźć nabywcę podczas licytacji.

Nie jesteśmy jedynymi, czy też najlepszymi . Ale ponieważ jesteśmy jednym z największych i najstarszych Domów Aukcyjnych, cieszymy się bardzo dużym zaufaniem i staramy się go nie zawieźć. Mamy też duże szczęście współpracując z najlepszymi ekspertami i konserwatorami na rynku. I właśnie dzięki takiej profesjonalnej analizie cen, w danym momencie na rynku, jesteśmy w stanie trafnie określić wartość dzieła. Możemy też poszczycić się ogromnym doświadczeniem. Czasami więc warto jest zaufać komuś, kto od 30 lat zajmuje się szacowaniem wartości dzieła. Ale tutaj trzeba zaufania i to zaufanie klientów jest dla nas priorytetem.

Klient decyduje się na podpisanie umowy z Państwem i co dalej? Jakie są kolejne kroki? Rozumiem, że obraz musi zostać fizycznie dostarczony do Domu Aukcyjnego. Jak szybko można liczyć, że obraz zostanie sprzedany, ile średnio wynosi taki okres?

Następny etap to konsultacje z konserwatorami i ekspertami. Obraz poddawany jest ocenie komisji, która po pierwsze orzeka o jego autentyczności – to jest bardzo ważne. Po drugie – sprawdza też stan zachowania obrazu. Ten etap trwa zazwyczaj do tygodnia czasu. Oczywiście w szczególnych przypadkach, gdy jest konieczność dodatkowych ekspertyz, taki okres może się wydłużyć. Ale to są rzadkie przypadki.

A co w sytuacji, gdy obraz jest uszkodzony. Czy z takim uszkodzonym obrazem można przyjść do Domu Aukcyjnego?

Najlepiej przynieść obraz w takim stanie, w jakim go mamy. Współpracujemy z zawodowcami. To konserwatorzy, którzy zajmowali się trudnymi pracami konserwatorskimi dzieł wybitnych. Mamy do nich absolutne zaufanie. I proszę nie myśleć, że taka konieczność prac konserwatorskich, rekomendowana przez domy aukcyjne, to będą jakieś niesamowite koszta. Obraz olejny – wyczyszczenie, rekonstrukcja, drobne retusze to są koszta rzędu kilkuset złotych.

Czy jako klient płacę z góry za taka konserwację czy jest to odliczane potem od kwoty z aukcji?

Na samym początku nie pobieramy żadnych opłat od Państwa. Naszym celem jest osiągnięcie jak najlepszego wyniku. Warto więc czasami wykonać zalecane prace konserwatorskie, bądź wymianę ramy. To od nich zależeć może to pierwsze, czasem najważniejsze wrażenie, jakie dzieło ma wywołać u potencjalnego nabywcy.

Etap prac konserwatorskich mamy za nami, jaki jest kolejny krok? Czy Państwo zajmują się też promocją takiego obrazu, który będzie wystawiony na aukcji? Czy to jest część umowy, jaką klient zawiera z Domem Aukcyjnym?

To co zapewnia Dom Aukcyjny to ubezpieczenie, magazynowanie w odpowiednich warunkach (może to nie są warunki muzealne, ale staramy się, żeby wilgotność i temperatura były na stałym poziomie) i przede wszystkim promocję. Promocję każdej aukcji planujemy z dużym wyprzedzeniem. Staramy się dotrzeć do jak największej liczby odbiorców. O naszych wydarzeniach i aukcjach, organizowanych przez nasz Dom Aukcyjny, można dowiedzieć się i z Internetu, z prasy, z mediów społecznościowych, z telewizji. Dwa tygodnie przed aukcją organizujemy wystawę w naszej galerii. Jest to czas dla klientów kupujących, by zapoznać się z dziełem sztuki, którym są zainteresowani. Ale jest to też czas dla właścicieli, aby mogli zobaczyć jak prezentuje się ich obraz na wystawie, jak prezentuje się po konserwacji czy w nowej ramie. Staramy się zachęcić jak największe grono koneserów. W związku z czym do każdej aukcji przygotowujemy katalog albumowy, który też i Pan, jako właściciel, otrzyma na pamiątkę, z dokładnym opisem swojego obrazu. Te starannie przygotowane publikacje wysyłamy do kilku tysięcy naszych klientów. Dostępne są też w formie PDF czy na czytniki w formie ebook’a na naszych stronach internetowych. Dzięki temu nasza oferta dociera do szerokiego grona naszych klientów, co zwiększa szansę na wysoką cenę podczas licytacji.

Czy Dom Aukcyjny może odmówić przyjęcia obrazu? Czy często się tak zdarza? Jakie są tego powody?

Zdarza się i tak. Przyczyn może być kilka. Po pierwsze, dzieło może być tak zniszczone, że konserwator nie podejmie się odratowania go. Po drugie, może być też tak, że jest Pan w posiadaniu reprodukcji, autor nie zostanie przez nas rozpoznany. Albo jest to autor nieznany i brak notowań na rynku antykwarycznym uniemożliwia nam jego wycenę. Może być obraz o znikomej wartości artystycznej. Doświadczony historyk sztuki w oparciu o swoją wiedzę i badania (oraz w oparciu o opracowania innych badaczy) jest w stanie rozpoznać czy dany obraz powstał w danym okresie twórczości malarza. Jest w stanie poznać wartość artystyczną, określić proweniencję czy bibliografię historii wystaw, w których obraz brał udział. Ale na tym etapie możemy też wykryć i odrzucić falsyfikat, który nie ma żadnej wartości rynkowej. Falsyfikatem określamy dzieło, które jest podpisane nazwiskiem malarza, ale nie powstało spod jego ręki. Tutaj też bardzo istotna jest praca konserwatorów, aby wyselekcjonować prace nieprawdziwe. Stosują oni m.in. badania farb, sprawdzanie obrazów świetle ultrafioletowym, w podczerwieni. W razie potrzeby stosują badania rentgenowskie. Natomiast czasem samo użycie jednego barwnika dyskwalifikuje obraz. Na przykład biel tytanowa na obrazie, który jest datowany na lata 80-te XIX wieku. A biel tytanowa weszła kilkadziesiąt lat później, co wyklucza autentyczność dzieła.

Czy coś grozi takiemu klientowi, który zgłasza falsyfikat?

Według prawa polskiego wprowadzanie w obieg dzieł nieautentycznych jest karane karą grzywny bądź też nawet pozbawienia wolności. Natomiast jeśli Pan nie był świadomy, a często przecież tak się zdarza, to nic Panu nie grozi. Ponieważ obraz nabył Pan w dobrej wierze lub dostał Pan obraz w spadku, czyli jeszcze z poprzednich pokoleń. Najgorsze dla Pana, z finansowego punktu widzenia, to jeśli nabył go Pan lata temu od osoby prywatnej, bądź w galerii, która już na przykład nie istnieje. Jest Pan wówczas stratny finansowo. Ale nie działał Pan w złej woli, został Pan po prostu oszukany. W związku z czym zabiera Pan obraz z powrotem do domu i zawiesi go w garażu, bo już nie w salonie, bo nie będzie Pan mógł na niego patrzeć. Niektóre kraje, aby zapobiec wtórnemu obiegowi falsyfikatów, albo decydują się na zniszczenie (tak jest we Francji), albo też specjalnie znakują fałszywy obraz – tak jest na przykład w Anglii czy w Niemczech. Dobrą metodą jest też uświadamianie i edukacja kolekcjonerów, np.: dzięki organizowaniu wystaw falsyfikatów. Taka pierwsza wystawa miała miejsce już w 1915 roku w Kopenhadze. Podobnym rozwiązaniem jest też prowadzenie baz danych prac oryginalnych i tych sfałszowanych, ogólnie dostępnych dla szerszej publiczności.

Czy obraz można wycofać w każdej chwili z aukcji? Czy jest jakiś określony termin? Na przykład decyduję się trzy dni przed aukcją, że wartość sentymentalna obrazu jest tak duża, iż nie zdecyduję się na sprzedaż. Czy w związku z tym ponoszę jakieś konsekwencję?

Jeśli zdecyduje się Pan trzy dni przed aukcją, to niestety tak. Dlatego też ten proces przyjmowania i proces wyceny dzieła sztuki jest tak ważny. Decyzja o tym, czy zdecyduje się Pan na sprzedaż jest już taką decyzją wiążącą. Jeżeli przygotujemy katalog, pokryjemy koszty ubezpieczenia, ekspertów, konsultacji, zdjęć, dodatkowych proof’ów, wydruku katalogów i wysyłki katalogów, a Pan przed aukcją nam obraz zabierze (oczywiście siłą go nie zatrzymamy), wówczas będziemy wymagać wniesienia opłaty manipulacyjnej w wysokości 10% od wartości wyceny. To w przypadku jeżeli obraz jest droższy niż 3 tysiące złotych. Jeżeli jest tańszy niż 3 tysiące złotych, to jest to taka zryczałtowana kwota w wysokości 400 zł.

Czyli jest to również takie zabezpieczenie z perspektywy osób, które nastawiają się, że chcą kupić konkretne dzieła. Aby uniknąć sytuacji, w której przychodzą oni na aukcję i okazuje się, że na przykład 3-4 obrazów nie ma, bo zostały wycofane w ostatniej chwili.

My traktujemy naszych klientów poważnie i tak samo chcemy być traktowani. W związku z czym nie możemy też pozwolić sobie na to, żeby oferować i reklamować obraz, a później go wycofać, tylko dlatego, że właściciel się rozmyślił. Oczywiście jeżeli była przeprowadzona konserwacja, bądź zmieniona rama, to również te koszty właściciel będzie musiał zwrócić.

A czy sam klient może brać udział w aukcji, czy to jest zabronione?

Jeżeli właściciele przychodzą na aukcję, bo też tak się zdarza, to też wcześniej uprzedzamy, że klient kupujący, czyli potencjalny nabywca jego obrazu, ma pierwszeństwo. Tak też jest w przypadku miejsc siedzących, bo mamy zaledwie 100 miejsc siedzących, które można zarezerwować. Zdarza się, że właściciele chcą przyjść i poczuć te emocje. Czasami te emocje są tak silne, że niekoniecznie taka obecność właściciela jest wskazana. Zdarza się, że właściciel bardzo przeżywa licytację i od razu, natychmiast się zdradza, że to on jest właścicielem.

A jak szybko klient otrzymuje pieniądze po sprzedaży obrazu?

Klient otrzymuje pieniądze dwa tygodnie po zamknięciu transakcji. Czyli nie dwa tygodnie od dnia aukcji. Ponieważ klient, który kupuje obraz ma 10 dni na to, żeby za ten obraz zapłacić. Oczywiście zdarza się, że niektórzy płacą jeszcze tego samego dnia, którego kończy się aukcja. Ale trzeba brać też pod uwagę tych klientów, którzy płacą po dniach np. ośmiu. Czyli dwa tygodnie od momentu, kiedy wpłyną do nas na konto pieniądze za obraz.

A jak wygląda kwestia podatków?

Właściciel nie musi rozliczać się w żadnym Urzędzie Skarbowym, nie musi się nigdzie z tego spowiadać, ile zarobił na sprzedaży danego dzieła. Po prostu, od ceny uzyskanej odejmujemy naszą uzgodnioną prowizję (oczywiście prowizja przy bardzo dużych dziełach czy dużej kolekcji ulega obniżeniu, ale zwyczajowo jest to 18%). To my płacimy wszystkie podatki, pokrywamy wszystkie koszty, w związku z czym odejmujemy prowizję, ewentualnie koszty konserwacji czy też ramy. Reszta idzie do Pana na konto i nigdzie się Pan z tego nie rozlicza.

A co jeżeli obraz się nie sprzeda. Obraz zostaje u Państwa w galerii na kolejną aukcję, czy klient taki obraz odbiera?  Czy z pozostawieniem obrazu w galerii związane są jakieś opłaty? Czy Państwo rezygnują w takiej sytuacji z wystawienia obrazu po raz kolejny, jeśli nie sprzedał się na jednej aukcji?

Naszym celem głównym jest uzyskanie jak najwyższej kwoty przy sprzedaży na aukcji. Mimo, że dokładamy wszelkich starań oczywiście nie możemy zagwarantować, że ta kwota wzrośnie, bądź że obraz na 100% zostanie sprzedany. Różne są czynniki, które wpływają na sprzedaż. Wystarczy, że dwóch klientów nie dopisze na aukcji i obraz się nie sprzeda. Zdarza się. Staramy się też, żeby obraz można było jeszcze tej samej nocy zobaczyć u nas w galerii ofertowej. Mimo, że możemy się poszczycić najwyższą procentową ilością sprzedanych obrazów na aukcji, zdarza się, że obrazy nie znajdują nabywców. Wówczas przez miesiąc gwarantujemy sobie sprzedaż w galerii jeszcze na warunkach takich, jak ustaliliśmy w umowie, natomiast później wszystko zależy od właściciela. Możemy nadal wystawiać na tych samych warunkach, możemy zmienić cenę, i wystawiać w galerii ofertowej z inną ceną. Czasem robimy też oferty specjalne, wysyłamy do konkretnych klientów z atrakcyjniejszą ceną dany obraz. Klient też może zdecydować się na obniżenie ceny i przeczekanie do kolejnej aukcji. Ale wtedy warunkiem jest obniżenie nieznacznie ceny. Może też być tak, że klient zdecyduje się odebrać obraz. Po miesiącu jest to absolutnie możliwe i obraz może zawisnąć u Pana w domu i poczekać na swój lepszy czas.

Pani Szymonie, dziękuję bardzo. Mam nadzieję, że przybliżyłam proces sprzedaży, również właścicielom dzieł sztuki, którzy planują sprzedać je w najbliższych latach. Zapraszam do kolejnych odcinków z cyklu „Rozmowy przy sztuce”.